• Wpisów:312
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 03:17
  • Licznik odwiedzin:34 312 / 3691 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
https://www.google.com/dashboard/
Google Dashboard mi powiedział, że używam 27 ich serwisów tudzież usług. Jakby im raptem w jedną noc padły wszystkie serwery, miałbym naprawdę duże kłopoty.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Oddałem właśnie swój głos na zawodników NBA All-Star Weekend. Tabela z moim wyborem poniżej.

Tylko że oczywiście znowu na zachodzie w pierwszej piątce wejdzie ten gbur Kobe.

Jakby ktoś chciał zagłosować:
http://www.nba.com/allstar2010/
 

 

Bardziej ogólne i niewdające się w szczegóły porównanie najnowszych smartfonów. Robi się tego już tyle, że się nie chce czytać wszystkich specyfikacji i wnikać w niuanse, więc takie porównanie jest jak najbardziej odpowiednie.

Źródło: billshrink.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Świetne zdjęcia porównujące Warszawę sprzed 20 lat do tej dzisiejszej. Dla lepszego porównania zostały zrobione nawet z tych samych punktów.
Aż ciężko uwierzyć, że to aż takie zmiany zaszły.

Źródło: http://wyborcza.pl/duzy_kadr/1,97904,7374844,Warszawa_dzisiaj_i_20_lat_temu_.html
 

 

Noc sylwestrowa bardzo udana. W malowniczej wsi pod Toruniem, w białej i wiejskiej scenerii. Zakończyłem ją jako ostatni żyjący, gdzieś około 7-8 rano. Tyle że uznałem, że muszę jeszcze usiąść do komputera, bo widocznie miałem jakiś bardzo ważny powód. Efekt tego taki, że pierwszy raz w życiu zasnąłem z laptopem na kolanach, w pozycji siedzącej. Zastanawiam się czy to dobry prognostyk na ten rok czy też odwrotnie :)
  • awatar sabon: Pewnie jeszcze nie mam, bo dobijam właśnie do 30 lvl. Zobaczę dzisiaj od którego jest dostępny i potestuję jak bedę mógł. Dzięki za info, szukałem właśnie czegoś nowego, bo cały czas SCAR-H mi się znudziło. Właśnie sprawdziłem: unlocked at 32. Zabieram się do nabijania lvl :)
  • awatar Szef wszystkich szefów (blog ekspercki): Masz już AUG HBAR w CoD? ;-) Jeśli nie, to warto poczekać i przetestować ;-)
  • awatar Anabella: Mówią, że cały to taki jak Wigilia, ale to zaśnięcie to musiał być ciekawy widok : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Dla tej gry mam nawet ochotę kupić Playstation 3.
http://en.wikipedia.org/wiki/Demon%27s_Souls

Ciekawe podsumowanie gry na GameSpot, gdzie została ona wybrana grą roku 2009.
http://www.gamespot.com/best-of/game-of-the-year/index.html?page=1

Na razie nie ma wersji na Europę. Jest tylko na Azję i USA. Ciekawe czy można w to grać w Polsce. Nie znam się na PS3 i ich ograniczeniach. Ktoś wie jak to jest rozwiązane?
 

 

Dla miłośników historii gier komputerowych. Historia o tym jak powstawała najdłużej oczekiwana (i niedoczekana) gra Duke Nukem Forever.

http://www.wired.com/magazine/2009/12/fail_duke_nukem/all/1
 

 
Nauka języków w miarę popularnych jest strasznie prosta w porównaniu do tego, jakie pułapki by nas czekały, gdyby trzeba było nauczyć się języków bardziej egzotycznych. Artykuł w "The Economist" opisuje różne udziwnienia i pułapki w różnych językach świata, próbując też wybrać najtrudniejszy język na świecie.

"English spelling may be the most idiosyncratic, although French gives it a run for the money with 13 ways to spell the sound “o”: o, ot, ots, os, ocs, au, aux, aud, auds, eau, eaux, ho and ö."

Słuszny wniosek:
"English is a relatively simple language, absurdly spelled."

"Beyond sound comes the problem of grammar. On this score, some European languages are far harder than are, say, Latin or Greek. Latin’s six cases cower in comparison with Estonian’s 14, which include inessive, elative, adessive, abessive, and the system is riddled with irregularities and exceptions. Estonian’s cousins in the Finno-Ugric language group do much the same. Slavic languages force speakers, when talking about the past, to say whether an action was completed or not. Linguists call this 'aspect', and English has it too, for example in the distinction between 'I go' and 'I am going.' And to say 'go' requires different Slavic verbs for going by foot, car, plane, boat or other conveyance. For Russians or Poles, the journey does matter more than the destination."

"A truly boggling language is one that requires English speakers to think about things they otherwise ignore entirely. Take “we”. In Kwaio, spoken in the Solomon Islands, “we” has two forms: “me and you” and “me and someone else (but not you)”. And Kwaio has not just singular and plural, but dual and paucal too. While English gets by with just “we”, Kwaio has “we two”, “we few” and “we many”. Each of these has two forms, one inclusive (“we including you”) and one exclusive. It is not hard to imagine social situations that would be more awkward if you were forced to make this distinction explicit."

"With all that in mind, which is the hardest language? On balance The Economist would go for Tuyuca, of the eastern Amazon."
(...)
"Most fascinating is a feature that would make any journalist tremble. Tuyuca requires verb-endings on statements to show how the speaker knows something. Diga ape-wi means that “the boy played soccer (I know because I saw him)”, while diga ape-hiyi means “the boy played soccer (I assume)”. English can provide such information, but for Tuyuca that is an obligatory ending on the verb. Evidential languages force speakers to think hard about how they learned what they say they know."

No i smutne, ale nieuniknione następstwo globalizacji:
"Half of today’s languages may be gone in a century. Linguists are racing to learn what they can before the forces of modernisation and globalisation quieten the strangest tongues."

Źródło: http://www.economist.com/world/international/displaystory.cfm?story_id=15108609
 

 

Chciałbym czytać WIRED, The New York Times albo The New Yorker na papierze, ale np. takie weekendowe wydanie NYT w Empiku kosztuje 75 PLN, a WIRED zdaje się około 35 PLN. New Yorkera w ogóle nie widziałem w Polsce do kupienia.
Gdyby w Polsce ceny prenumeraty tych rzeczy były zbliżone do amerykańskich, to z przyjemnością bym to zasubskrybował. A tak to muszę się zdać na męczące, niewygodne i mozolne czytanie tego online. Co oczywiście nie jest możliwe np. podczas obiadu na mieście i co ze względu na swoją uciążliwość daje w efekcie ułamek przeczytanej treści w porównaniu do tego, co bym przeczytał na papierze.
Internet jest ok, ale w niektórych przypadkach zdecydowanie wolę papier. Zdecydowanie.
  • awatar Anabella: @sabon: Robi wrażenie. Silne tak, że niesamowitą sprawą jest rozmawiać o tym w komentarzach.
  • awatar sabon: @anabella: Fascynujące, nieprawdaż?
  • awatar Anabella: @sabon: Tak, miałam okazję "spróbować" ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Interesujące spostrzeżenie:

"Im bardziej zboczona w danym kraju pornografia, tym lepsze produkuje się tam samochody".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 

http://www.techcrunch.com/2009/12/20/are-hot-u-s-startups-the-new-bling-for-rich-russians/

Ha, wiedziałem, że Rosjanie przymierzają się do kupienia ICQ. Podejrzewałem to od momentu kiedy usłyszałem, że AOL chce się go pozbyć. To jest najpopularniejszy komunikator w Rosji, a patrząc na internetowe zapędy kilku osób/grup w Rosji*, był to naturalny następny krok.

* Kupione LiveJournal, kupiona część udziałów w Zyndze, no i oczywiście dwukrotne kupienie udziałów w Facebooku, zwiększające ich udział do 5%.
  • awatar sabon: Swoją drogą, w artykule dość dobrze i obrazowo opisano fenomen rosyjskich biznesmenów/inwestorów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Ostatnio zrobiło się modne robienie tzw. "lip sync" tudzież "lib dub", czyli upraszczając - poruszania ustami imitując śpiewanie jakiejś znanej piosenki i przy okazji prawie zawsze różne ciekawe rzeczy w tle (przeważnie cały czas ruchomym).

Dosłownie kilka dni temu Mindshare wypuściło swoją wersję, jako swego rodzaju pocztówkę wigilijną i swój sposób na złożenie życzeń:


Widać, że trochę pracy zostało w to włożone, nie ma co do tego wątpliwości. Wyszło całkiem sympatycznie.

Dzisiaj trafiłem też na uczelnianyj lip sync, rodem z SGH. Nie wiem kiedy oni to zrobili, bo na uczelni zawsze są ludzie (w tygodniu zajęcia, a w weekendy zaoczni), a wygląda jakby poza nimi tam nikogo nie było. Możliwe, że zrobiono to w jakiś dzień rektorski albo świąteczny.


Sporo zaangażowanych osób, ciekawy zamysł i fajna realizacja. Co prawda od połowy rozjechało im się trochę synchro, ale nadrabiali entuzjazmem :)
No i miło było pooglądać stare progi. Wiele się nie zmieniło.

Jeśli zaś chodzi o ten gatunek rozrywki, to dla mnie ciągle niezrównany pozostaje ten filmik, nakręcony w firmie Connected Ventures po godzinach i w zamyśle oryginalnym mający być zachętą dla ciekawych ludzi do składania aplikacji do ich firmy.
  • awatar sabon: @kordit77: Tak, to jest firma. Ludzie m.in. od Vimeo, CollegeHumor i in. Pewien typ firm przyciąga określonych ludzi. Stąd też taki sposób na rekrutację.
  • awatar kordit77: to na pewno jest firma? nie jakieś liceum?
  • awatar Anabella: Łał, ciekawe : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Można po prostu wysyłać swoje CV w Wordzie i Arialu, a można to zrobić dużo ciekawiej, klarowniej i z większą inwencją. Ten drugi sposób na pewno powinien pomóc wyróżnić się ze sterty wydrukowanych czarno-białych kartek z tego samego szablonu.

Tutaj przykłady graficznych prezentacji życiorysów:

http://jedi.be/blog/2009/11/28/building-a-visual-resume/

Poniżej te, które mi najbardziej przypadły do gustu. Jak widać, graficzne przedstawienie wcale nie musi oznaczać zubożenie treści. Wręcz przeciwnie.
 

 

Teletydzień potrafi.

Fotograf na urlopie?
Sezon ogórkowy?
Oszczędności?
Brak pomysłów na nową okładkę?

Nie szkodzi! Wystarczy trochę poszperać, dać grafikowi i nowa okładka gotowa.
 

 

Ostatnio jest więcej interesujących tekstów na MyslalemZe.pl
Chyba się ludziom na wspominanie zebrało albo po prostu przypadkowo ciekawsze osoby się dopisują (przynajmniej w dzieciństwie te osoby były ciekawe).

"Kiedy byłam mała, myślałam, że język polski dawno temu wymyśliło dwóch panów sklepikarzy i że codziennie wymyślali jakieś nowe słowa. W zerówce opowiedziałam o tym na forum klasy. Jakież wielkie było zdziwienie naszej pani..."

"Jak byłam mała, myślałam, że dzieci przynosi bocian, który je potem wrzuca do kapusty, a one spadając łamią sobie ręce i nogi dlatego raczkują."

"Jak byłam mała, to myślałam, że będę księżniczką mieszkająca w zamku i pewnego dnia odnajdzie mnie przystojny książę. Niestety, do dziś na niego czekam..."

Więcej tutaj: http://www.MyslalemZe.pl
  • awatar sabon: Tak, jest trochę takich wpisów, faktycznie. Podobne wpisy są też (niezależnie od płci) w stylu "Myślałem, że jak dorosnę, to życie będzie łatwiejsze".
  • awatar Tomasz Wójcikowski: To ostatnie to częsty przypadek o płci żeńskiej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Dzieci inaczej odbierają przekaz reklamowy, niż dorośli :)
Przykład z MyslalemZe.pl

"Oglądałam reklamę proszku '...wypierze wszystko prócz kieszeni...'.
Naprawdę myślałam, że kieszenie wtedy bedą brudne, nie wyprane.
I myślałam, że to głupi proszek, że wszyskiego od razu wyprać nie może."

http://www.myslalemze.pl/pokaz/2512
 

 

Nie pamiętam czy już kiedyś to dawałem, ale jest dobre, więc najwyżej się zdubluje.

"Wchodzi do sklepu nieskończona ilość matematyków. Pierwszy prosi kilogram ziemniaków, drugi - pół kilo, trzeci - ćwierć... 'Zrozumiałem' - mówi sprzedawca i kładzie na ladę 2 kilogramy ziemniaków".

:D
 

 

Z MafiaWars się nie żartuje...
 

 
W Polsce już też real time radzi sobie dosłownie w real time. Tak jak w Stanach zawsze się wchodzi na Twittera, żeby zobaczyć co się dzieje w danej sekundzie, tak samo już teraz w Polsce została osiągnięta masa krytyczna, która pozwala w czasie rzeczywistym śledzić fakty i reakcje na nie.

Na dowód poniższe screeny z dwóch serwisów: Twittera (polska nakładka twitt.pl) i z blipa.
Chodzi oczywiście o walkę Pudziana z Najmanem.

  • awatar sabon: Kopania to tam było z 10 sekund. Pół minuty krążyli naokoło siebie i patrzyli się spode łba.
  • awatar sabon: Na twittera też się nie wchodzi, żeby poczytać co się dzieje *zamiast* oglądania. Ale jeśli ktoś nie może oglądać, a ma dostęp do sieci, to na bieżąco ma relację. Na dodatek nutka polskiej kwiecistej mowy gratis :)
  • awatar Tomasz Wójcikowski: Zaiste, komentarze warte czytania, zamiast oglądania walki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Spot NBA z czasów, kiedy wstawało się o 3-4 rano, żeby obejrzeć playoffy czy finały na żywo. Kiedy każdy obejrzany mecz to było wydarzenie.


Teraz o 3-4 to się chodzi spać, a na oglądanie całych meczy nie ma czasu.
No ale przynajmniej cały czas gram :)
 

 
Stacje metra potrafią być piękne. Nie zawsze musi być, szaro, betonowo i monotonnie. Kilka świetnych przykładów poniżej.







Więcej zdjęć i informacji tutaj:
http://www.designboom.com/weblog/cat/9/view/8346/subway-architecture.html
 

 

14 października Tiger Woods, wtedy jeszcze ikona sportowca i człowieka o najwyższych wartościach dodał na swoim fan page'u na Facebooku taką wiadomość:


Niecałe 2 miesiące później krajobraz po bitwie wygląda tak:
- żona wyprowadziła się z domu
- 55 mln USD dla żony, żeby nie robiła skandalu w mediach
- renegocjacja intercyzy
- na dzień dzisiejszy 8 ujawnionych kochanek
- w tym aktorki pornograficzne i prostytutki
- niektóre z nich otwarcie przyznają, że trudniły się też załatwianiem innych dziewczyn dla Tigera, które przyjeżdżały do Los Angeles z całych Stanów
- firma produkująca filmy pornograficzne oferuje 1 mln USD którejkolwiek z kochanek, która zgodzi się nakręcić porno z nią w roli głównej
- itp.

W kilka tygodni, z samej góry piedestału na obyczajowe bagna.
Tak szybko i z tak wysoka chyba jeszcze nikt nie spadał.

Będę z zainteresowaniem śledził poczynania sponsorów i samego Tigera. Ci pierwsi (np. Nike) są zaangażowani w wieloletnie kontrakty na setki milionów dolarów, podpisane z człowiekiem o nienagannym zachowaniu i nadzwyczajnych umiejętnościach. Ten drugi, przynajmniej na razie, nie wykazuje zbyt dużych umiejętności w sytuacjach kryzysowych. Bardzo kiepsko jest to rozgrywane wizerunkowo. Chociażby biorąc pod uwagę powyższą wypowiedź na Facebooku - na jego stronie ani słowa o wszystkich skandalach.

Podejrzewam, że jeszcze sporo będzie się działo w tej sprawie. W temacie wizerunku, sponsorów, kolejnych kochanek, prania brudów i w końcu przerwania milczenia żony (choć to zależy ile dostanie) i przede wszystkim pieniędzy, bo to o to chodzi wszystkim zamieszanym w te sprawy stronom, od sponsorów po prostytutki.
  • awatar sabon: Otóż absolutnie się nie zgodzę. Nudny to był jak tylko wygrywał turnieje i jedyna niewiadoma to było iloma uderzeniami wygra i który kolejny rekord pobije. A tera popatrz: kochanka tu, kochanka tam. Tu kelnerka, tu prostytutka. Tu żona wywijająca kijem golfowym i rozwalająca samochód i samego Tigera, tam okładki tabloidów. Zaprzeczenie nudy!
  • awatar Szef wszystkich szefów (blog ekspercki): Ale powiedz szczerze - czy on nie jest nudny? Co dzień nowa kochanka, to takie schematyczne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

"One thing I’ve noticed about talking to certain types of press, particularly mainstream, is that they have a pattern in mind before they write about something, and the better you conform to the pattern the more coverage you get.

I think what they really want is an unusually young founder, possibly with a partner, who stumbled on an idea in an epiphany moment, implemented it in days, and then enjoyed overnight success, preferably capped with some sort of financial hook such as a huge VC funding or selling out to a large company for millions of dollars."
- Matt Mullenweg (założyciel Wordpressa)